ROZDZIAŁ VI.
Kwestia agrarna w Szwajcarii.

Jednym z zagadnień najważniejszych, lecz zarazem najtrudniejszych do rozwiązania, jest kwestia agrarna. Przejawia się ona rozmaicie w różnych krajach, lecz wszędzie występuje w formie mniej lub więcej ostrej, chociaż czasami nie widzą jej ci, którzy przez zbyt różowe okulary patrzą na stosunki ekonomiczne. Emil de Laveleye twierdzi, że kwestia agrarna nie istnieje w Szwajcarii, zwłaszcza w jej leśnych kantonach. W pierwotnych kantonach Szwajcarii instytucje najbardziej demokratyczne, jakie tylko możemy sobie przedstawić, od dawna zabezpieczają ludności wolność, porządek i taką sumę szczęścia, jaka jest tylko możliwą dla człowieka (et autant de bonheur, qu'en comporte la destinée humaine). Przypisuje tą wyjątkową pomyślność tej okoliczności, że się tu przechowały pierwotne instytucje komunistyczne, w tej liczbie własność komunistyczna (str. 119). Szkoda tylko, że twierdzenie Laveleye'a o szczególnej szczęśliwości mieszkańców allmend szwajcarskich, oparte jest nie na rzetelnej znajomości ich faktycznego stanu, lecz na bladze, cechującej tego autora, jak i wielu francuskich pisarzy.

W życiu ekonomicznym Szwajcarii współczesnej allmendy nie odgrywają ważnej roli. Jeżeli, podług już przestarzałych wprawdzie danych Miaskowsky'ego, 45% Alp stanowi własność gmin wiejskich, to w tych gminach spotykamy obecnie znaczne różnice majątkowe ich członków i tylko gorsze pastwiska stają się udziałem uboższych członków gminy.

Proces większego wyzyskiwania ziem i lasów gminnych na wyłączną niemal korzyść bogatszych członków, o którym wspominaliśmy w części historycznej naszej pracy, odbywa się dziś w Szwajcarii wszędzie, gdzie tylko pozostały wspólnoty lub szczątki wspólnego posiadania.

Szczęśliwe, podług zdania Laveleye'a. kantony leśne jakoś nie umieją cenić swego szczęścia i wyludniają się; znaczny procent ich mieszkańców przechodzi do miast, lub emigruje do Ameryki, np. w ciągu lat ośmiu od r. 1880 -1888 ilość mieszkańców kantonu Uri zmniejszyła się z 23.744 do 17.318, czyli o 6.431; ludność kantonu Schwyz z 51.109 do 48.695.

Jeżeli sam pozór wsi szwajcarskiej z jej schludnymi, nieźle umeblowanymi domami, kawiarniami, gdzie odbywają się posiedzenia różnych wiejskich stowarzyszeń i dokąd uczęszczają włościanie na gazety, świadczy o względnym dobrobycie chłopa szwajcarskiego, jeżeli ten chłop lepiej się odżywia, lepiej tlę ubiera i posiada daleko więcej potrzeb kulturalnych, niż nasz włościanin, to utrzymuje się on na tej stopie życiowej za cenę olbrzymich wysiłków, ograniczając ilość urodzeń, przekazując ziemię najczęściej jednemu z dzieci, wysyłając zaś inne do miast lub na emigracji. Połowa rocznej emigracji szwajcarskiej przypada właśnie na ludność wiejską, nie stanowiącą dziś już nawet połowy mieszkańców Szwajcarii.

W ogólnej gospodarce Szwajcarii rolnictwo ode- grywa coraz mniej ważną rolę, zatrudniając nie tylko coraz mniejszą część ludności, lecz coraz mniejszą liczbę mieszkańców Szwajcarii, wziętą absolutnie. Gdy np. podług spisu r. 1870 1,145,719 osób zajmowało się w Szwajcarii rolnictwem, podług spisu z r. 1888 tylko 1.033.865, podczas gdy ilość osób zatrudnionych w przemyśle wzrosła z 963.678 do 1,074.589 ,
handlu wzrosła z 176.912 do 213.707 ,
komunikacji wzrosła z 62.612 do 127.996
służbie publicznej wzrosła z 113.580 do 127.426.

Gdy w r. 1870 w kantonie berneńskim na 1.000 osób trudniło się rolnictwem 462. w r. 1888 419 osób. W kantonie Zurych daje się zauważyć w jeszcze znaczniejszym stopniu zmniejszanie się trudniących się rolnictwem.


W 1860 r. 408 osoby na 1.000
w 1870 r. 368 osób na 1.000
w 1880 r. 297 osób na 1.000

W kantonie Zuryskim w r. 1842 -3 było 36.353 właścicieli ziemskich, zaś podług spisu z r. 1880 ilość samodzielnych właścicieli ziemskich wynosiła 23.039 tj. w ciągu 38 lat zmniejszyła się o 37%. Zmniejszania się samodzielnych gospodarstw dowodzi też statystyka bydła. Liczba właścicieli bydła rogatego w kantonie Zuryskim zmniejszyła się w ciągu lat dwudziestu, od r 1866 - 1886 o 1,138.

Charakterystycznym objawem współczesnego stanu własności ziemskiej w Szwajcarii jest jej oddłużenie. Ogólna cena gruntów w kantonie Bern od r. 1856 do r. 1886 zwiększyła się o 65,8%,długi zaś obciągające ziemię, wzrosły o 127%; w kantonie Zurych długi hipoteczne od r. 1876 - 91 wzrosły o 64,9%.

Następująca tablica wykazuje, jak znaczne jest oddłużenie ziemi w Szwajcarii.

Kantony

Lata

Wartość ziemi

% oddłużenia

Przeciętna cena hektaru

Bazylea (wieś)

1893

75.797.620

58.9

1. 851

Bern

1892

416.198.650

40.3

775

Fryburg

1891

135.795.301

40.9

926

Szafuza

1892

62.675.354

68.9

2.230

Turgau

1892

164.668.157

72.9

1.933

Zurych

1891

774,800,000

65.0

4.895

 

Różne czynniki składają się na to znaczne zadłużenie własności ziemskiej; podług sprawozdań niektórych kantonów, np. kantonu Niederwalden, główną przyczyną obdłużenia ziemi w tym kantonie jest spłata młodszego rodzeństwa; nabywanie nowych gruntów odgrywa też znaczną rolę w wielu miejscowościach; upadek drobnego przemysłu domowego zmusza wielu włościan, którzy dawniej czerpali niezbędne środki do życia z zarobku domowego, tkactwa, przędzalnictwa itp. zajęć, wyprzedawać się i przenosić do miasta, wstępować w szeregi proletariatu fabrycznego; grunta ich skupują bogatsi włościanie. Wydatki na ulepszeniu rolne figurują też w rubryce przyczyn obdłużenia własności ziemskiej.

Lecz bodaj głównej przyczyny zadłużenia własności ziemskiej w Szwajcarii należy szukać w tym, że włościanin szwajcarski został porwany w wir gospodarki towarowej. Uprawa zboża ustąpiła w znacznej mierze uprawie kartofli w kantonie Bern, winogron w kantonie Szafuza; Produkcja mleka i sera odgrywa pierwszorzędna rolę w gospodarce Szwajcarii. Od r. 1880 do 1885 w kantonie Zuryskim obszar ziemi oprawnej zmniejszył się z 37,479.0 hektarów do 31,256.2 tj, w ciągu lat pięciu o hektary, pola zasiewane zbożem zmniejszyły się o 2,516 hektarów, z 17,007 hektarów do 15,491 h. To zmniejszenie się produkcji zboża zostało wywołane tym, że na wielu gruntach w Szwajcarii już się przestała ona opłacać wobec obniżenia cen zboża, wywołanego konkurencją amerykańską i innych krajów o taniej produkcji zbożowej. Stawszy się producentem pewnych tylko produktów rolniczych, których ceny określone są na międzynarodowym rynku, drobny producent rolny me może ostać się wobec wahań cen tego rynku. Niech np. litr mleka obniży się w kantonie Zuryskim o jeden tylko centym z powodu np. że zbyt sera lub skondensowanego mleka przechodzi będzie kryzys na rynku angielskim, rolnicy kantonu Zurych poniosą stratę przeszło 1,200.000 franków rocznie.

Statystyka rolnicza szwajcarska jest bardzo niezupełną; w rocznikach statystycznych niektórych kantonów spotykamy urywkowe dane o kwestii agrarnej; na mocy tych danych znajdujemy parę prac w Zeitschrift d. schweizerischen Statistik, operujących nader niedokładnym materiałem [1]. Wobec tego, pisząc szkic niniejszy, musieliśmy opierać się na danych pośrednich, oraz danych, tyczących się kwestii agrarnej kantonu Zurych, posiadającego dokładniejszą statystykę, niż inne kantony. Jednak pomimo luk w materiale można przyjść do wniosku, że własność ziemska w Szwajcarii dąży do koncentracji, że liczba właścicieli ziemskich zmniejszy się, gdyż wielu z nich nie może podołać ekonomicznej walce o byt.

Fakt ten posiada znaczną doniosłość teoretyczną Bankructwo stanu włościańskiego jest u prawdzie zjawiskiem nader pospolitym, lecz w wielu krajach składają się na to bankructwo liczne czynniki mety i ko natury ekonomicznej, wyłącznie np. wadliwy system finansowy, zrzucający na pochylony kark chłopa zbyt wielkie ciężary podatkowe, lub różne przeszkody, stawiane kulturalnemu rozwojowi włościaństwa. W Szwajcarii nie spotkamy podobnych czynników; podatki szwajcarskie są stosunkowo niskie, wydatki na militaryzm także mniejsze, niż gdziekolwiek bądź w Europie, system podatkowy nader demokratyczny, zwłaszcza w kantonie Zuryskim, gdzie istnieje minimum dochodu, zwolnionego od podatku (500 fr. od r. 1867), i postępowy podatek dochodowy; wszelka działalność, skierowana na podniesienie rozwoju kulturalnego, wykształcenia ogólnego i rolniczego włościaństwa nie spotyka żadnych przeszkód, przeciwnie znajduje poparcie, a jednak rok rocznie ubywa tu pewna ilość samodzielnych producentów rolnych. Współczesna gospodarka towarowa jest nielitościwa dla drobnych producentów.

Bezwarunkowo, położenie chłopa szwajcarskiego byłoby o wiele gorsze, gdyby w Szwajcarii nie czyniono tylu usiłowań w celu możliwie najlepszego uzbrojenia go do międzynarodowej walki ekonomicznej. Związek i kantony nie żałują środków na szkoły rolnicze. Szkoła rolnicza w Winterturze jest najbardziej uczęszczanym i najlepszym zakładem rolniczym Szwajcarii: dalej szkoły rolnicze w Strichofie (kanton Zurych) i w Butli w pobliżu Bernu, teoretyczna szkoła rolnicza w Lozannie (Cours agricoles d' hiver) szerzą teoretyczne i praktyczne wiadomości wśród tych, co chcą się poświęcić lub poświęcają się rolnictwu w Szwajcarii.

Następnie stowarzyszenia rolnicze organizują wędrowne wykłady rolnicze i wprowadziły wykłady rolnictwa w "Fortbildungsschule",(zakładzie uzupełniającym wykształcenie, otrzymywane w szkołach elementarnych).

Szwajcarskie towarzystwo alpejskie położyło olbrzymie zasługi, przyczyniając się do zaprowadzenia racjonalnej gospodarki rolnej w Alpach, które uprzednio były wyzyskiwane przez hodowców bydła w sposób rabunkowy i musiałyby wyjałowieć. Stowarzyszeniom rolniczym Związek udziela zapomóg; w r. 1866 wynosiły one skromną sumę 6.120 fr., w r. 1888 już 631.000 fr. Prócz tego Związek ponosi znaczne wydatki na premiowanie bydła, (w r. 1894 381,998 fr.) na ulepszenia gruntu (w r. 1894 195,405 fr.). W Szwajcarii istnieją liczne stowarzyszenia rolnicze, zakupujące dla swych członków narzędzia rolnicze, nasiona, bydło rozpłodowe, organizujące zbyt produktów rolnych. Nic zadawalając się samopomocą natury ekonomicznej, włościaństwo szwajcarskie stała się od lat kilka ukonstytuować się w partię polityczną, aby skierować prawodawstwo społeczne i gospodarkę finansowa im korzyść swych interesów klasowych.

W r. 1891 ukonstytuowała się partia chłopsku po odbyciu wieców włościańskich w kanionach Zurych, Aargau, Soloturn. Program tej partii zwrócenie znaczniejszej uwagi Związku na rolnictwo, ograniczenie wydatków państwowych, praktyczne i religijne wychowanie w szkole, zmniejszenie ilości urzędników związkowych i zniesienie emerytur, oclenie produktów rolnych zagranicznych, ocenianie ziemi podług jej obecnego dochodu, zmniejszenie stopy procentowej, energiczne zwalczanie wolnomyślnych, socjalno - demokratycznych i rewolucyjnych tendencji, ośmiogodzinnego dnia roboczego, prawodawstwa ochraniającego pracę itd. (Hilty. Politisches Jahrbuh d. Eidgenoissenschaft 1891).

Najzupełniej zrozumiałe są te tendencje szwajcarskiego włościaństwa W miarę polepszenia położenia robotnika w przemyśle robotnik rolny, bez którego nie może się obejść gospodarz szwajcarski, również drożeje. Chęć jednak zmniejszenia wydatków państwowych nie może pogodzie się ze zwiększeniem troskliwości państwa o rozwój rolnictwa, gdyż rozwój funkcji gospodarczych państwa musi zwiększyć ilość jego funkcjonariuszy. Oclenie produktów rolnych jest dziś w Szwajcarii utopią, gdyż dwie trzecie zboża, spożywanego tam, przybywa z zagranicy. Trudno przypuścić, żeby 60% ludności nierolniczej poświęciło swe interesy dla 40% ludności rolniczej. Zresztą i wśród ludności rolniczej znaczna większość to producenci mleka, sera, winogron, to ludzie, mający interes w tym, by zboże było tańsze. Monopol handlu zbożowego, proponowany przez partię socjalno-demokratyczną może, nie wywołując podrożenia zboża, przynieść pewna korzyść producentom. Dziś partia chłopska skłania się do tego monopolu. Tani kredyt, którego domagają się włościanie, kredyt państwowy, nie uratuje chłopa szwajcarskiego od zadłużenia się i ruiny ekonomicznej, o ile przyczyna jej leży w obecnej gospodarce towarowej; tani i państwowy kredyt może, przeciwnie, przyczynić się do upaństwowienia ziemi w Szwajcarii.

Wobec jednak niedostatecznej ilości danych, tyczących sic warunków ekonomicznych gospodarstwa rolnego, nie możemy obecnie stawiać horoskopów na przyszłość. Dziś partia chłopska i partia robotnicza toczą między sobą zażartą walkę.